
Luciano Cucina Italiana
Tradycyjne dania, które oceniliśmy
Główne tradycyjne dania w menu
🍽️Pierwsze dania
Inne dania
Inne dania
Opowieść o naszej wizycie
Poszliśmy do Luciano popchnięci wszystkimi tymi rankingami, które stawiają go wśród świątyń rzymskiej carbonary. Wynik? Przekonani w połowie.
Zaczynamy dobrze z karczochem nadzianym mięsem, ten był naprawdę dobry. Potem przychodzą mocne dania: półtorej maniki all'amatriciana i carbonara. No właśnie, z tych dwóch wolę amatricianę. Carbonara miała wszystko w sam raz, naprawdę. Spaghettone gotowany idealnie, krem doskonały, pieprz dozowany z tą kwaśną nutą, którą trzeba. Tylko ten guanciale... no cóż. Duże kosteczki, najwyższej jakości, ale mało chrupiące i przede wszystkim zbyt mało. Znacznie za mało. Za 18 euro na talerzu nie możesz sobie pozwolić na półśrodki.
Ale ten tiramisu. Raga, tiramisu zasługuje na osobną podróż. Przychodzi z wafelkiem wiszącym nad dnem gorzkiej czekolady, łamiesz go i uwalniasz kawę, która spada w dół. To jest niesamowite. Mieszanka kremu, savoiardich, kawy i czekolady naprawdę rozpada się.
Chodzi o to: doskonała restauracja, kuchnia na wysokim poziomie, ale za 41 euro na osobę czekasz perfekcji. A coś brakuje. Guanciale zbyt oszczędnie w głównych daniach, ceny trochę zawyżone względem tego, co wkładasz na talerz. Powiedzmy, że do piątej gwiazdki stosunek jakości do ceny musi być bardziej uczciwy.
Wrócimy tam? Na tiramisu na pewno. Na carbonarę... no, w Rzymie jest coś lepszego za mniej.
Zdjęcie restauracji
Zdjęcia dań
Zdjęcie menu
Nasze Rankingi
Ta restauracja pojawia się w następujących rankingach






















