
Hostaria La Casetta
Tradycyjne dania, które oceniliśmy
Główne tradycyjne dania w menu
Inne dania
Inne dania
Opowieść o naszej wizycie
Trafiłem tu dlatego, że RomaToday umieścił ją wśród najlepszych carbonar w Rzymie. Powiedzmy, że na podium się nie wdrapuje.
Guanciale jest zajebiste, muszę to przyznać. Jakość pierwsza, pieczenie prawie idealne. Tylko ta cremina... no cóż, pomińmy to. Słaba, napięta, ledwo że nie zamieniła się w omlet. Chyba trafiłem na zły dzień, bo widać, że potrafią. Ah, i pieprz przynosza osobno. Mnie by się już w to włożyło.
Wziąłem też amatricianę z tym samym dobrym guancialem i fajnym pomidorem, tylko bucatini były trochę za miękkie. Potem zakąska od domu i owoce morza w panierce, nic nadzwyczajnego ale uczciwe.
Najlepsze? Karczoch po żydowsku. I ricotta z miodem, świeżuteńka. Tiramisu i truskawki ze śmietaną w normie.
Ale słuchaj, na koniec to, co cię uderza, to atmosfera. Prawdziwa rodzina, szczera kuchnia, ludzie, którzy się przejmują. To liczy się dla mnie i przysłania wszystkie małe niedociągnięcia. To typowy lokal, gdzie jesz tradycyjny romans ze słabościami, ale zrobiony z miłością, nie sieciówka.
Lokal jest malutki, 35-40 pokryć maksymalnie. Rezerwujcie. I przygotujcie się szukać parkingu przez kwadrans, bo tam to jest szaleństwo.
24 euro za głowę, super. Wrócę, żeby spróbować grisii, ciekaw jestem, czy się tam odkupią.
Zdjęcie restauracji
Zdjęcia dań
Zdjęcie menu
Inne zdjęcia
Nasze Rankingi
Ta restauracja pojawia się w następujących rankingach
















